Wydziały konstrukcji radarowych dwóch potężnych koncernów nie szczędzą wysiłków, by to właśnie ich urządzenie stanowiło wyposażenie „Jastrzębia”. Pracownicy przeprowadzają właśnie próby ze swoi.fi rewelacyjnym wynalazkiem, kiedy dociera do nich wiadomość, że konkurencja ma już niemal kontrakt w kieszeni. Jedynym sposobem, by przekonać generałów o pochopności decyzji, jest demonstracja możliwości nowego radaru — prototyp ginie jednak w tajemniczych okolicznościach…
Stan idealny, lekko pożółkłe kartki